Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

«

»

Lut 08

Uwaga na oszustów!

nieDajSieWkrecicJak donosi portal informacyjny Dzień Dobry Toruń oszuści balansują na granicy prawa w naszej okolicy.

Zaczyna się niewinnie: ktoś puka do drzwi. „Dzień dobry, my z energetyki. W sprawie rachunku”. Po takim haśle większość osób drzwi otwiera i nie dopytuje, o jaką konkretnie „energetykę” chodzi.

A to błąd – bo po domach chodzą pracownicy prywatnej firmy energetycznej. Ostatnio coraz częściej pojawiają się w naszej okolicy.

„Żądają przedstawienia ostatniego rachunku za energię elektryczną – alarmuje urząd miasta w Chełmży. –  Następnie proponują podpisanie nowej umowy na podstawie rzekomo korzystniejszych dla klienta warunków. Wizyta domowa i zawarcie nowej umowy odbywają się tak szybko i w taki sposób, że większość osób nie zdaje sobie sprawy, że podpisanie umowy dotyczy zupełnie innej firmy niż dotychczasowy operator i tym samym zerwania wcześniejszej umowy”.

Po podpisaniu umowy klienci nie dostają jej egzemplarza. Są przekonaniu, że po prostu zmienili warunki umowy z własnym dostawcą. O tym, że przeszli do innej firmy dowiadują się dopiero wtedy, gdy przychodzi rachunek za prąd. Czyli co najmniej miesiąc później – a że odstąpić od umowy można w ciągu dwóch tygodni, pojawia się problem.

Skargi na takich akwizytorów trafiają do Bożeny Sawickiej, miejskiej rzeczniczki praw konsumentów.

Można doprowadzić do unieważnienia takiej umowy, powołując się na fakt, że została ona zawarta pod wpływem błędu – przyznaje rzeczniczka. – Ale nie jest to łatwe, bo z jednej strony mamy słowo przeciwko słowu, a z drugiej strony podpisane dokumenty. Skutecznie swoje racje można udowadniać przed sądem.

Dlatego rzeczniczka podpowiada: znacznie skuteczniejszą obroną przed nieuczciwymi sprzedawcami jest po prostu uważne czytanie umów, jakie nam podsuwają.

 

Zaatakowali na Rubinkowie innym sposobem

Zaczęło się od tego, że w środę po południu dyżurny komisariatu na toruńskim Rubinkowie odebrał telefon. Dzwonił zaniepokojony torunianin, który opowiedział, jak to do jego mieszkania zapukało dwóch mężczyzn. Przedstawili się jako pracownicy gazowni, którzy przeglądają instalacje.

Torunianin wpuścił ich do mieszkania. Mężczyźni przeszli do kuchni, gdzie obejrzeli kuchenkę gazową. Potem powiedzieli, że koniecznie trzeba zainstalować specjalny czujnik. Zaoferowali, że mogą na miejscu podpisać umowę i założyć specjalistyczny miernik ostrzegający o pojawieniu się gazu. Za urządzenie zażądali 200 złotych.

Wtedy torunianin zorientował się, że mężczyźni nie są z gazowni – zwłaszcza, że oferowany przez nich czujnik w rzeczywistości można kupić dużo taniej. Mieszkaniec bloku powiedział, że dzwoni po policję. Wtedy oszuści wyrwali mu umowę, którą dali do podpisania i uciekli.

Dyżurny natychmiast wysłał pod wskazany adres mundurowych. Policjanci zauważyli dwóch mężczyzn chwilę później, przy klatce schodowej. Ich rysopis odpowiadał temu, co przekazał zgłaszający.

22- i 33-latek trafili prosto do radiowozu a stamtąd do policyjnej celi. Jeszcze dzisiaj usłyszą zarzuty za wprowadzenie w błąd mieszkańca Torunia. Kryminalni ustalają, czy przestępczy duet nie ma na koncie innych tego typu oszustw.

– Metody kradzieży wykorzystujące nieświadomość ofiar uzyskały już swoje nazwy w kryminologii – przyznaje Wojciech Chrostowski z zespołu prasowego toruńskiej policji. – „Na wodociągi”, „na gazownika”,  „na pracowników opieki społecznej”, to tylko niektóre z nich. Za każdym razem przestępcy podają się za przedstawicieli określonych zawodów. Oszuści podający się z pracowników gazowni wchodzą do mieszkania pod pozorem kontroli instalacji. Po sprawdzeniu urządzeń oferują różnego rodzaju urządzenia, które rzekomo są wymagane. W metodach „na wodociągi’” i „na pracowników opieki społecznej” sprawcy wprowadzają ofiary w błąd, a następnie umiejętne przeszukują mieszkania. Wielokrotnie same ofiary nieświadomie wskazują miejsce przechowywania pieniędzy i biżuterii.

Policjanci ostrzegają: nie dajmy się oszustom i zwracajmy uwagę na obce osoby przebywające na klatkach schodowych i przed budynkami. Jeśli do drzwi puka pracownik służb technicznych, to zażądajmy od niego dokumentów – i uważnie je przeczytajmy. Nie wpuszczajmy obcych do mieszkania i pod żadnym pozorem nie zostawiajmy ich bez nadzoru. Zawsze można poprosić o pomoc kogoś z rodziny albo sąsiada. A jeśli mamy wątpliwości – dzwońmy na policję. [Alicja Wesołowska – ddtorun.pl]

1 komentarz

  1. Dariusz

    Jestem mieszkańcem bloku przy ulicy Piskorskiej, kilka dni po waszym ostrzeżeniu zawitali do mnie oszuści podszywający się pod pracowników Energii. Na szczęście ich pognałem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>